Lewicowe szmaty, czyli Piekara dla WP
Miarą popularności autora jest między innymi liczba wywiadów, które udziela. Im większe i opiniotwórcze medium w których literat może odpowiadać na pytania, tym lepiej dla niego. Oczywiście ta reguła dotyczy również fantastów. Ostatnio dużego wywiadu udzielił Rafał Kosik dla Dziennika. Skan znajdziecie tutaj.
Od kilku dni Fabryka Słów trąbiła, że można zadawać pytania Jackowi Piekarze, ponieważ ten weźmie udział w czacie zorganizowanym przez WP. Można było się solidnie przygotować i powymyślać naprawdę fajne pytanka. Na godzinę przed startem, okazało się, że pisarzowi nie odpala samochód z powodu mrozu. No okey, zdarza się.
W końcu czat odbył się w piątek. A co za cyrk tam się dział!
Przeprowadziłem w swoim krótkim życiu kilka mniej lub bardziej udanych wywiadów. Najlepszy z nich to zapis mojej rozmowy z ukraińskim duetem Henry Lion Oldi, czyli Dimą i Olegiem. Kto by pomyślał, że po paru miesiącach będę na co dzień rozmawiał z braćmi Słowianami, za Buga i nie tylko.
Wracając do czatu; człowiek którego oglądamy, przez prawie 30 minut obok Jacka, to jakieś kompletne nie porozumienie: sepleni, nie zna się na fantastyce i czytał biogram Piekary sprzed dziesięciu lat. Padły najgłupsze pytania: “Co skłoniło pana do napisania pierwszej powieści fantasy” lub “Czy wierzy pan w magię”.
Gość nie odróżniał fantastyki od fantasy, sf od political fiction. Teraz już wiem, dlatego Dukaj pisze dla WP artykuły – tam po prostu nikt nie zna się na FANTASTYCE!!! Kicha razy cztery.
Internałci (bo inaczej ich nazwać nie można) też nie byli lepsi. Debilne pytania, które zadawali marnowały jedynie czas antenowy. Mogli się przygotować – poszli na łatwiznę. Wiem, że Jacek rzadko się pojawia na konwentach, powiedzmy z różnych przyczyn, ale gdybyście Wy mogli zadać swojemu ulubionemu pisarzowi jedno jedyne pytanie, o co byście zapytali? O gazetę której dawno nie redaguje? PRZYKRO.PL
Na miejscu Jacka wyśmiałbym ten kabaret i wyszedł ze studia, ale…
Ale Piekara okazał się nader sprytny. Zaczął bowiem ostro jechać po bandzie! I to w jaki finezyjny sposób!
Zmieszał z błotem Tuska, PO i Lewicę. Nie bał się powiedzieć, że jest prawicowcem i niechrześcijaninem. Na łopatki rozłożył mnie tekst: “… czytam też lewicowe szmaty”. Klasa, klasa. Na osłodę: “Na kogo będzie pan głosować?” Piekara: “Oczywiście, że na Lecha Kaczyńskiego!” (Ja również).
Przejadła mi się poprawność (polityczna) naszych polskich pisarzy fantastyki. Czasem na spotkaniach ględzą, nie wiadomo o czym, zamiast postawić kawę na ławę. Piekara jest znany z tego, że się nie patyczkuje i jak widać na dobre mu to wychodzi.
Na koniec: zapis czatu z Jackiem Piekarą na WP.pl
Tylko dla Nerdów!